BOZITA

Karmy komercyjne, BARF
Awatar użytkownika
wierzba25
Posty: 258
Rejestracja: czw gru 20, 2018 8:06 pm
Lokalizacja: Warszawa, Bródno

Re: BOZITA

Post autor: wierzba25 » ndz lut 03, 2019 11:23 am

kameelka pisze:Moi drodzy wracam po remisji z kotem i dawno nie dawałam bozity. Znalazłam teraz taki smak w pudełkach 190 gram kurczak Indor sterylised NFE 5.88 . Czy ktoś dawał. Ewentualnie czy może rzucić okiem na skład. Wszystkie smaki i opis na stronie http://www.bozita.pl.

I jeszcze jedno - kiedyś podawałam bozite kawałki kurczaka w galaretce ta żółtą. Nfe miała w normie. Teraz jak patrzę na skład na ww. stronie producenta to nfe wynosi ponad 11%. Czy coś się zmieniło w składach przez te 3 lata.
Cześć,

Ja właśnie zacząłem dawać mojemu Bozitę i mam ten sam dylemat :? Natomiast w przypadku kartoników 370g (np. BOZITA KAWAŁKI W GALARETCE Z WOŁOWINĄ) na opakowaniu jest podane (jedynie po szwedzku), że zawartość węglowodanów wynosi 1,2%, co się przekłada na NFE około 7%. Także tym się sugeruję i mam nadzieję, że mu cukry nie podskoczą :-ss

Edit:
Na stronie producenta, po zmianie języka na szwedzki właśnie, również widnieje informacja o zawartości węglowodanów (kolhydrater (NFE) 1,2%).

Awatar użytkownika
InsaneSquirrel
Posty: 53
Rejestracja: czw sie 29, 2019 9:22 pm
Lokalizacja: Toruń

Re: BOZITA

Post autor: InsaneSquirrel » śr wrz 11, 2019 6:38 pm

Kilka dni temu wyliczałam węglowodany dla Bozity kupionej około dwa tygodnie temu i było słabo. 11,76 dla smaków królik w galarecie i królik w sosie. Nie odważyłam się nakarmić kota, bo od kilku dni ma ekstra cukier bez insuliny. Skład wątpliwy, bo znowu niby królik, a w środku kurczak. Także wzięłam z listy na forum i szybko odpuściłam. Zamiast tego wleciało Gussto i Feringa.
Dzienniczek Tequili: https://tiny.pl/tjk3f
Temat Tequili: https://tiny.pl/tjk35
Cała historia Tequili i Sake[*]: https://tiny.pl/tjk3p

Marysqa
Posty: 4
Rejestracja: śr gru 25, 2019 1:28 pm

Re: BOZITA

Post autor: Marysqa » wt sty 07, 2020 2:02 pm

Zaczynam zabawę z cukrzykiem :(
Informacji jest tak dużo, że czasem ciężko się połapać.
Z uwagi na finanse padło na bozite (teraz jest sucha Royal i powoli wprowadzamy Winstona) - wiem, nie za dobrze, ale sprawa jest dość skomplikowana - opiszę całość w dzienniku niebawem.

Kot wszystko jeżdżący, więc mam nadzieję że bozita będzie ok,
Wybraliśmy wariant 370g
We wszystkich smakach jest dodatek drożdży. Czy ktoś miał problemy ze skaczacym cukrem od tego?

Kitku ma badany cukier sporadycznie u weta, więc wolę się upewnić przed podaniem czy były takie przypadki

Awatar użytkownika
Inez87
Posty: 8941
Rejestracja: pn wrz 16, 2013 3:36 pm
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: BOZITA

Post autor: Inez87 » wt sty 07, 2020 9:22 pm

Marysqa pisze:
wt sty 07, 2020 2:02 pm
We wszystkich smakach jest dodatek drożdży. Czy ktoś miał problemy ze skaczacym cukrem od tego?
Witaj :)

Z cukrem nie było raczej problemów (dużo kotów miało na niej fajne cukry), ale często powodowała biegunki. U niektórych cukrzyków sprawdzało się mieszanie Bozity z inną karmą np. z Winstonem. Obserwuj jak kot zareaguje :) Jest dość duży wybór karm, na każdą kieszeń się coś znajdzie. Polecam też zaopatrzyć się w glukometr i mierzyć poziom cukru w domu - wygodne i bardziej miarodajne :)

Marysqa
Posty: 4
Rejestracja: śr gru 25, 2019 1:28 pm

Re: BOZITA

Post autor: Marysqa » śr sty 08, 2020 2:22 pm

Inez87 pisze:
wt sty 07, 2020 9:22 pm
Marysqa pisze:
wt sty 07, 2020 2:02 pm
We wszystkich smakach jest dodatek drożdży. Czy ktoś miał problemy ze skaczacym cukrem od tego?
Witaj :)

Z cukrem nie było raczej problemów (dużo kotów miało na niej fajne cukry), ale często powodowała biegunki. U niektórych cukrzyków sprawdzało się mieszanie Bozity z inną karmą np. z Winstonem. Obserwuj jak kot zareaguje :) Jest dość duży wybór karm, na każdą kieszeń się coś znajdzie. Polecam też zaopatrzyć się w glukometr i mierzyć poziom cukru w domu - wygodne i bardziej miarodajne :)
Dziękuję Inez, spróbujemy zatem bozity i zobaczymy jak będzie z brzuszkiem :)

Glukometr jest, niestety kot jest pod opieką osoby starszej (ja zdalnie robię co w mojej mocy) i już samo ogarnięcie posiłków, przedstawianie na mokrą karmę (jesteśmy w trakcie) i podawanie insuliny jest nie lada wyczynem :? Więc pobieranie krwi z ucha odpada :( kilku tygodniowe próby namowienia na to skończyły się klotniami, bo podważam słowa weterynarza :evil:

Awatar użytkownika
Inez87
Posty: 8941
Rejestracja: pn wrz 16, 2013 3:36 pm
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: BOZITA

Post autor: Inez87 » śr sty 08, 2020 9:39 pm

Może będziecie mieć szczęście i Bozita nie będzie powodowała rewolucji :) %%-

Oj to faktycznie trochę ciężka "batalia" i przeprawa. Duży plus, że można coś w diecie zmienić. A chociaż kontrola z moczu paskami Keto-Diastix? :)

ODPOWIEDZ