Cześć, mój 11 letni kocur w zeszłym roku wyszedł z cukrzycy. Jest aktualnie na karmie mokrej o niskiej zawartości węglowodanów (Wild Freedom – Wide Country (czysty kurczak) na zmianę z Cold River (czarniak i kurczak)).
Jednak takie karmy mają wysoką zawartość tłuszczów (i przy okazji białka też) – o ile nadal jest w remisji to teraz w profilaktycznych badaniach krwi (nie ma żadnych objawów, jest żywotny) pojawiało się zapalenie trzustki, wczesna niewydolność nerek, hipercholesterolemia, w USG również wyszły początki kamieni. Masakra.
Czy są tu osoby, które odnalazły idealną albo chociaż w miarę spoko karmę mokrą, nie będącą barfem, a która to:
– ma niskie węglowodany (w kontekście remisji cukrzycowej),
– odpowiednio niski poziom tłuszczów, białka i fosforu (w kontekście nerek i trzustki)?
Bardzo proszę o polecenia